WSPOMNIENIE O DODO PERRI
14 lipca zginął tragicznie na morzu nasz przyjaciel, znany włoski maszer Dodo Perii.
Psie zaprzęgi były całym jego światem. Po pobycie na Alasce w 1985 roku Dodo założył hodowlę psów zaprzęgowych w rodzinnym Courmayeur – początkowo siberian husky, grenlandów i malamutów. W 1986 roku wygrał Mistrzostwa Włoch (Toula Glacier, Mont Blanc) z zaprzęgiem 6 husky. W 1987 roku zaprzęgiem z 8-miu psów (syberianów i grenlandów) jako pierwszy objechał Mont Blanc. W 1988 roku znów jako pierwszy wspiął się zaprzęgiem 5ciu psów trasą Trzech Gór (Street of Three Mountains). Ukończył wszystkie edycje Alpirod, zaś w 1992 roku zajął 5-te miejsce. W 1994 roku podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Lillehammer wziął udział w pokazowym wyścigu na 500 km z zaprzęgiem 11 psów. Trasę pokonał w 3 doby i 11 godzin, zajmując 13 miejsce na 69 zaprzęgów.
Od tego czasu datuje się jego bezpośrednia współpraca z IFSS w kwestii uznania sportu psich zaprzęgów jako dyscypliny olimpiady zimowej. W 1995 roku został Mistrzem Europy (St.Moritz) wraz z zaprzęgiem 6 alaskan huskies. W 1996 roku wygrał 900 kilometrowy wyścig Moscovia z Moskwy do Petersburga z zaprzęgiem 12 alaskan huskies (Lider tego zaprzęgu Yakatee -–zasłużony nauczyciel polskich juniorów – do dziś cieszy się dobrym zdrowiem pomimo poważnego wieku – 16 lat – bawiąc na zasłużonej emeryturze w Pomiechówku).
Poznaliśmy się we Włoszech w marcu 1997 roku podczas Trofeo Toppolino – I Mistrzostw Świata Juniorów, w których startował syn Doda Giaccomo. Dodo był zapalonym nauczycielem młodzieży. W latach 1999-2000 prowadził międzynarodową szkołę maszerską w Cesana Torinese (Włochy) współpracującą z Lapland Wilderness Tours w pobliżu kiruny (Szwecja).
W kwietniu 2001 roku dla upamiętnienia wyprawy na Biegun Północny przedsięwziętej w 1900 roku przez sławnego włoskiego podróżnika Luigi Amedeo de Savoia, Księcia Abruzzów, Dodo także wyruszył na Biegun Północny psim zaprzęgiem. Towarzyszyli mu potomkowie Księcia Amedeo de Savoia Aosta i jego syn Aimone. Podróżnicy zatknęli na Biegunie Północnym krzyż, ofiarowany im osobiście przez Papieża Jana Pawła II.
W styczniu 2002 roku Dodo Perri założyl Międzynarodową Szkołę Maszerską imienia Księcia Abruzzów w Cesana Torinese. Jego ideą było założenie sieci takich szkół na świecie, pod patronatem IFSS. W tym samym roku przyjechał także na międzynarodowy obóz maszerskie juniorów zorganizowany przez Klub Biały Kieł. Przez dwa tygodnie trenował z młodzieżą, wprowadzając naszych młodych zawodników w arkana profesji maszerskiej. Jednocześnie, codziennie, z pasją i ze znawstwem ... gotował obiady dla 20 osób, chciał bowiem w ten sposób zapoznać młodzież z tradycyjną włoską kuchnią. Dodo – syn właścicieli restauracji we włoskich Alpach – uważał, że kuchnia włoska nie ma sobie równych na świecie.
Przywiózł wówczas z Kiruny 20 swoich psów, liny, uprzęże, sanie – ofiarowując to szkółce maszerskiej Klubu Biały Kieł. Chciał, aby podobnie jak włoska i szwedzka nosiła ona imię Księcia Abruzzów i weszła w skład światowego Zrzeszenia Szkół Maszerskich. Rozpoczęliśmy wspólnie pracę nad założeniem tego zrzeszenia, jego statut uzyskał akceptację IFSS, a Dodo snuł plany założenia kolejnych szkółek.
Z psami Doda startowali juniorzy bialego Kła m.in. na Mistrzostwach Europy w Spa (Belgia, 2002), na Mistrzostwach Świata Dry Land w Ravennie (Włochy, 2002) dokąd przywieźliśmy z Polski także psy dla zawodników z USA, na Mistrzostwach Świata Juniorów w Hybe (Słowacja, 2003) i na wielu innych zawodach.
Marzeniem życia Doda było ukończenie Iditarod. W 2002 roku przygotowując się do wyścigu podróżował zaprzęgiem po Alasce. Mawiał, że będzie oglądał spektakl zorzy polarnej przy dźwiękach włoskiej opery. Przystąpił do szukania sponsorów i w 2004 roku został wpisany na listę uczestników. Niestety w jednym z wyścigów kwalifikacyjnych zgubił drogę w zamieci śnieżnej i nie ukończył wyścigu. Ale w 2005 roku, nauczony na błędach, zakwalifikował się i ukończył wyścig jadąc na psach Lyndy Plettner na 52 miejscu, z całkiem dobrym czasem – nieco ponad 13 dni.
Dodo spędzał 6 miesięcy na Alasce, 6 miesięcy w Europie –zarabiając na powrót na Daleką Północ. W roku 2007 też planował start w Iditarod.... Tego lata chciał przyjechać do Polski, odwiedzić polskich przyjaciół... Śmierć zniweczyła wszystkie plany.
Proszę, uczcijcie wraz z nami pamięć Doda minutą ciszy.
Biały Kieł