Sprawozdanie Team Leadera Reprezentacji Polski na MŚ IFSS Dryland 2007
Na zawodach w Piandelagotti 15 polskich zawodników zdobyło 7
medali: w CCM - srebro Bartek Gaziomski, w CCW - złoto Iza
Zatorska i brąz Aga Bieryt, w BJW - brąz Martyna Piecko, w BJM
NB - srebro Kajetan Jasiczak, w BJMV NB - złoto dla Grzegorza
Liszki, oraz srebro dla naszej sztafety w składzie: Damian
Witkowski, Piotr Witkowski i Bartek Gaziomski - niewiele im
brakowało do złota - dosłownie kilku metrów,
Pechowy wypadek Olgi Musielak odebrał jej szanse na medal ( po
pierwszym dniu była druga w BJW ).
Igor Tracz był 4 w BJM - upadki zabrały mu cenne sekundy,
Michał Świderski - 4 w 4dogs też pechowo stracił 40 sekund -
był bardzo blisko medalu.
Na zawodach startowało ok. 150 zawodników z 16 krajów - w tym z
USA i Korei Pł.
Miejsce zawodów:
Piadelagotti w Apeniniach - ośrodek narciarstwa biegowego, ok.
100 km na południe od Modeny, bardzo daleko... dla wielu
polskich zawodników było to ok. 1400 km w jedną stronę i ok.
20-24 godzin jazdy.
Trasy: pokrywały się z trasami narciarzy biegowych, wymagające
dobrej techniki jak i kondycji zawodników i psów, duża ilość
podjazdów, zjazdów, zakrętów, trawersów:
dla CC - w pierwszy dzień 2 km, w drugi 4 km, dla klasy scooter
1 dog - 4 km, dla pozostałych ( scooter 2dogs,BJ, 4/6/8dogs ) -
5 km.
W czwartek 15.11.07 trasy pokrył śnieg ( ok. 20 cm ) temp.
spadła do -4 st.C, co uniemożliwiało przejazd trasami . Cały
piątek 16.11.07 organizatorzy poświęcili na odgarnianie tras
oraz zabezpieczanie piaskiem i liśćmi stromych zjadów i
podjazdów, których nie brakowało. Podczas odprawy team lidearów organizatorzy zapewniali , że trasa będzie przygotowana - co nie zwalnia zawodników od rozsądku podczas wyscigów.
Pierwszy dzień zawodów - żaden zawodnik, pies jak i sprzęt nie
doznał uszczerbku w wyniku startów.
Dzięki headcam całe przejazdy Kajetana Jasiczaka w BJM i
Michała Świderskiego w 4dogs zostały uwiecznione na video.
Drugi dzień - trasa stała się bardzo śliska - efekt - kilka
upadków - w tym naszej Olgi - zakończony wizytą u lekarza.
Ocena sportowa zawodów:
- stawiła się czołówka zawodników mn. mocne teamy z Norwegii,
Czech, Francji i UK - w strefie medalowej widać bardzo
wyrówny, wysoki poziom zawodników - różnice czasów to kilka -
kilkanaście sekund. Cieszyła duża frekwencja zaprzęgów NB w
klasach zaprzęgowych - głównie dzięki aktywności Włochów.
Pozycja polskiego sportu zaprzęgowego - jesteśmy rozpoznawalną
grupą, mamy dobre relacje zarówno z innymi zawodnikami jak i
przedstawicielami międzynarowych organizacji sportu
zaprzęgowego, oprócz naszej aktywności na imprezach
zagranicznych przyczyniła się jeszcze organizacja w 2007 w
Polsce MŚ w Jakuszycach i ME w Kcyni oraz imprez PE ESDRA -
bardzo wysoko ocenianych.
Ocena staru naszych zawodników - 7 zdobytych medali to bardzo
dobry rezultat,w zesżłym roku podczas MŚ IFSS w Rastede
zdobyliśmy 6 medali, by zwiększyć szanse na bardzo dobre wyniki
zawodnicy powinni przed startem poznać trasę - robią to
Norwegowie, Czesi, Francuzi, warto brać z nich przykład i
przyjeżdżać na zawody dzień wcześniej, co też daje możliwość
choć niewielkiej regeneracji sił po męczącej podróży. Motto dla
wszystkich zawodników ( w przypadku tych zawodów również dla
organizatorów ) - PUNKTUALNOŚĆ TO CECHA PROFESJONALISTÓW !!!!
Uwagi dot. organizacji zawodów - na wstępie - możemy być dumni
z organizacji i oprawy zawodów miedzynarodowych i PP w naszym
kraju - porównując to z MŚ we Włoszech.
przepływ informacji - mieliśmy wrażenie że organizatorzy,
sędziowie i osoby funkcyjne nie zawsze miały świadomość
potrzeby koordynacji swoich działań, ciągłe zmiany
organizacyjne wprowadzały chaos - np.dot. odprawy
weterynaryjnej , na którą niektórzy czekali.... 20 godzin,
stake out - mieszczący tylko 50% uczestników zawodów - reszta
parkowała na górskiej drodze, 20 minutowe poszukiwania lekarza
dla rannej Olgi !! wielogodzinne oczekiwania na wyniki,
opóźniona o 1,5 godziny ceremonia medalowa bez flag, hymnów i
dyplomów, próby zawyżania cen noclegów o 40-50% tylko na czas
zawodów, pomyłka w oznakowaniu tras dla CC w drugi dzień
zawodów itp. Na szczęcie gościnność Włochów, poranne espresso
poprawiały humory.
Praca sędziów - którymi kierował Robert Schiesser ze Szwajcarii
oceniamy wysoko - to dzięki ich pracy, rozsądkowi, dyscyplinie
wiele błędów było szybko naprawianych, a sprawy sporne czy
dyskusyjne rozwiązywane w drodze dialogu.
Uwaga końcowa- dotyczy znajomości regulaminów zawodów i
poszczególnych federacji - każdy polski zawodnik startujący na
zawodach rangi MŚ i ME powinien posiadać wiedzę w tym zakresie
- i zapewniam nie jest to wiedza tajemna - jest dostępna na
każdej stronie www czy to organizatora zawodów, czy
poszczególnych federacji, a dyrektorzy dyscyplin oraz team
leaderzy służą pomocą w przypadku wątpliwości.