Defi Rhone Alpes- wieloetapowy wyścig sprinterski
Defi Rhone Alpes- wieloetapowy wyścig sprinterski
Wieloetapowy wyścig sprinterski w francuskich alpach wysokich.
9 sprintów w 8 dni, każdy wyścig na wysokosci od 1600 do 2600 metrów nad poziomem morza, co dwa dni, zmiana trasy, jeden etap płaski, następny tylko na zjeżdzie, inny to tylko podjazd i 400 metrów różnicy wysokości, kolejny nocny, w klasie czterech psów można mieć pulę 7 psów i dowolnie wymieniać psy pomiędzy kolejnymi wyścigami.
Prawie wszyscy to francuscy zawodnicy, poziom wysoki i dość równy, choć brakowało mistrzów świata. Klasyfikacja dla klas:
2 dog class, 4dog class, 6dog class, 8 dog class, skijoring no i oczywiście klasyfikacja dla czystych ras psów północy.
Ilość zawodnikow okolo 60 - 80 , ale nie wszyscy brali udział we wszystkich startach. Duza konkurencja i mocna obsada była tylko w klasie 4dog class i 6dog class.
Jako jedyny reprezentowalem Polskę, startujac w klasie 4 psów tylko z 3 psami i nie mając zgłoszonych psów rezerwowych.
1 etap- Brison- 9,5 km, kręta trasa, dość ciężki mokry śnieg, wiele nierównosci, kończę etap na 1 pozycji i mam najlepszy czas wśród wszystkich klas
2 etap- Brison- 9,5 km, nocny wyścig, trasa jest juz zmrożona i jest niesamowice szybko, wiele zakrętów i zjazdów potęguje wrażenie prędkosci
3 etap- Brison- 9,5 km, jeden z zawodników pożycza mi czwartego psa o imieniu "Bjula", jest to 5 letni alaskan husky, który ukonczyl ALPIRACE, niestety suczka choć chętna do biegu ma problemy na trasie ( jest to ostania próba pożyczania psa podczas tych wyścigów).
4 etap Flaine - 6.5 km, pół trasy do góry i drugie pół w dół, uzyskuję 3 czas wyścigu.
5 etap Flaine - 6.5km, w nocy padało, śnieg znowu jest dość ciężki i kopny, decyduję się na wydawałoby się drastyczne posunięcie i wpinam jako 4 psa moją 7 letnią liderkę "Lilu" rasy Syberian Husky. Okazuje się, ze na podbiegu pies bardzo pomaga, a na zjeżdzie nie przeszkadza. Znowu robie rekord trasy i wygrywam kolejny etap z najlepszym czasem wśród wszystkich klas.
Dzień przerwy.
Po tym etapie mam kilka sekund straty do pierwszego miejsca w ogólnej klasyfikacji.
6 etap Margeriaz 6.5 km- 1km ostrego podbiegu, a potem serpentyny i zjazdy aż do mety, trasa w lesie, idealnie gładka i szybka. Jestem 3, pierwsza trójka mieści się w 15 sekundach.
7 etap Margeriaz 6.5 km- warunki identyczne jak w dzień poprzedni, jednak na 4 km mój wheeldog "Krakers" zaczyna kuleć i przestaje zbiegać, hamuje mi cały zaprzęg, ledwo dobiegam do mety, mam 4 czas wyścigu. Okazuje się, ze ma uszkodzone opuszki na łapach, tak samo jak moja liderka, choć dla niej nie stanowiło to problemu.
8 etap De La Croix 7km - start na wysokości 1600 m npm, a meta na 1900 mnpm, na szczycie czas stop i każdy wraca juz bez pomiaru czasu w dowolny sposób na dół. Strasznie ciężki etap. Moje dwa psy lider greyster "Barbie" i wheeldog "Krakers" biegną w butach, pomimo, że używalem codziennie na ich łapy specjalnej maści, to kilka dni wyścigów zrobiły swoje, jedynie suczka "Feergy" z hodowli Anny Bajer, nie ma draśniecia na łapkach. Dla alaskana "Krakersa" jest juz bardzo cięzko, dobrze pracują tylko dwa psy. Większość zawodników z puli 7 psów wybrała na ten wyścig minimum dwa świeże psy, nie mam szans, jestem 5.
9 etap De La Croix 7km - warunki bez zmian, mam sporą przewagę nad 4 zawodnikiem w ogólnej klasyfikacji i niestety sporą stratę do drugiego miejsca (1 minutę i 10 sekund po 8 etapach).Nie mam wiele do stracenia i znowu wpinam moją syberianke "Lilu". Jest ciężko , widzę, że psy biegną już na ostatkach sił, ale jednak udaje mi się wskoczyć o jedno oczko wyżej w tym etapie i finiszuje na 5 pozycji.
Generalnie kończę na 3 pozycji cały wyścig Defi Rhone Alpes,
z 9 etapów, wygrywam 2 etapy, robiac record tracka wsrod wszystkich klas.
7 razy startuje na 3 psach, 2 razy na wolniejsze, ale ciezkie odcinki wpinam syberian huskiego, 1 raz pozyczam 4 psa.
W klasie 4 psów wygrywa nie oczekiwanie Bruno Puginier, drugi jest Christoph La Casio.
Moje psy biegnące we wszystkich 9 etapach to: greyster "Barbie", europe sled dog "Feergy" i alakan husky "Krakers".
Sprzęt: sanie Antipod Acrobat, smary fluorowe Toko.
Karma: Eukanuba Preformance
Dziękuję wszystkim osobom i instytucjom za pomoc
i umożliwienie mi startu na tych zawodach.
Liczę na to, że za rok więcej polskich zawodników weźmie udział w tej imprezie.