Szkolenie w Szwecji - sprawozdanie uczestnika Sylwestra Palucha
MIĘDZYNARODOWY OBÓZ SZKOLENIOWY DLA MŁODZIEŻY W SZWECJI 2012
Na obozie w Szwecji w dniach 7-10 sierpnia 2012 r. dowiedziałem się o wielu ciekawych i do tej pory mi nieznanych treningach, zarówno psa jak grupy czy indywidualnych. Podczas spotkania z Leną Boysen mowa była o metodzie szkolenia psa w ten sposób, aby on był nie tylko psem ale również przyjacielem dla startującego z nim zawodnika. Żeby nawiązać taką więź pies potrzebuje od nas wiele ciepła i wyrozumiałości aby takiego szczeniaka wytrenować na czempiona. Treningi powinny zacząć się już od 8 miesiąca życia lecz nie w taki sposób, że zaczynamy z nim biegać czy jeździć. Taki pies powinien być kompanem naszego treningu, czyli jedziemy na trening z innym psem na rowerze lub hulajnodze a szczeniak biegnie koło naszego psa. I w ten sposób się uczy biegać w zaprzęgu i wykonywać poprawnie nasze polecenia.
Na kolejnym spotkaniu nasz rówieśnik ze Szwecji dzielił się z nami osobistą wiedzą dotyczącą treningu i startów w pulce. Mówił, jak powinien zacząć się trening takiego młodego psa. Od 6 miesiąca życia pies powinien być wyprowadzany na 4 metrowej lince. Wydawane mu komendy powinny być całkiem inaczej tonowane aby pies był pewny co ma robić. Dla przykładu zakręty w lewo krótkim i donośnym głosem mówimy „lewa”. Komeda „prawa” długa i również innym tonem. Dowiedziałem się, że trening grupowy może być przeprowadzony w formie świetnej zabawy, na której wykonywane są ćwiczenia dotyczące przygotowania do startu w skijoringu i zakończone małymi zawodami. Na spotkaniu z panią fizjoterapeutą mogliśmy zadawać wszelakie pytania dotyczące naszych psów. Między innymi dowiedziałem się jak poprawnie wykonywać stretching u naszego psa. Mowa była też o kastracji psów, o zmianach fizycznych i psychicznych, jakie mogą zajść po wykonaniu tej operacji. Odbyła się też dyskusja dotycząca interwałów na treningach z psami. Na ten temat wypowiedział się pan Bengt, który wyjaśnił nam że wykonywanie takich rodzajów treningów wzmacnia motywację u psów, lecz nie mogą być one za krótkie. Stosowane były różne metody treningów, na placu zabaw były wykonywane różne ćwiczenia wzmacniające nasze mięśnie. Graliśmy też w piłkę wodną i dzięki tej zabawie poprawialiśmy naszą kondycję oraz mięśnie. Na koniec obozu pojechaliśmy do Aquaparku aby tam odnowić się biologicznie. Odbył się wywiad do lokalnej prasy. Artykuł ten pojawił się na głównej stronie. Dziękuję za możliwość udziału w tym obozie.
Sylwester Paluch